czy mi na nim zależy test

Mądry lekarz na podstawie objawów, o których mówiłam powinien wiedzieć, że z moim organizmem jest coś nie tak i skierować mnie na kolejne badania lub do innego specjalisty”, „Antypatyczny, wykazujący przedziwną potrzebę udowodnienia pacjentowi swojej nad nim wyższości, nie szczędzi lekceważących uwag, niewiele tłumaczy. Chłopak jest niezdecydowany, pewnie wynika to z jego nieśmiałości. Może wysyłam mu niejasne sygnały i on nie wie, że mi na nim zależy. Takie słowa często słyszę z ust kobiet, które czekają na jasne deklaracje. Często łudzimy się, że on odwzajemnia nasze uczucie, tylko nie potrafi tego okazać. Zobacz także: Przyjaciółka podrzuca mi do opieki swoje dziecko Zaczęłam drążyć temat, bo lubię wiedzieć, na czym stoję. Zapytałam Wojtka wprost, czy on też mnie kocha. W ośmiopiętrowym domu jest winda. 2 osoby mieszkają na pierwszym piętrze, 4 osoby - na drugim, 8 osób - na trzecim, 16 - na czwartym, 32 - na piątym, 64 - na szóstym, 128 - na siódmym, 256 - na ósma. Który przycisk w dźwigni jest naciskany częściej niż pozostałe? Mieszkańcy najczęściej trafiają na pierwsze piętro. 8. 7. 2. 1 Temat: Nie chcę być nachalna Na studiach poznałam faceta, który wraz z upływem czasu stał się moim dobrym kolegą. Na I semestrze nie miałam z nim w ogóle zajęć, aczkolwiek pamiętam moment gdy go poznałam, od razu wpadł mi w oko. Potem zaczęły się wspólne zajęcia i dobre koleżeństwo. W pewnym momencie poczułam do niego Er Sucht Sie Kölner Stadt Anzeiger. napisał/a: Asiuniaaa92 2007-06-22 13:17 Mam problem i prosze was o pomoc. W ubiegłe wakacje poznałam super chłopaka, on się zakochał we mnie ja w nim, ale każde z nas bało się zrobic ten pierwszy krok. Po pewnym czasie straciliśmy ze sobą kontakt, kiedy to zepsuła mi się komórka i nie mieliśmy jak się skontakotwać. On pisał do mnie codziennie sporo sms-ów, a przez to że nie miałam telefonu, nie mogłam mu odpisać. Po dwóch tygodniach kiedy to miałam spowrotem telefon, czytając te wszystkie sms nie wiedziałam o co chodzi. Doszłam do wniosku że mnie przekreślił i nie chce ze mną już utzymywać kontaktów. W tym roku odnowiliśmy kontakt zostaliśmy przyjaciółmi i wyjaśniliśmy tamte nie porozumienie. Okazało się że on również myślał że wszystko stracone gdyż mu nie odpisywałam i tak to było. Teraz próbuje to wszystko naprawić i odzyskać jego miłość do mnie. Zależy mi bardzo na nim i czuję do niego coś więcej niż przyjaźń. Niestety pomimo szczerych dwóch rozmowach nie udało mi się go przekonać żeby dał mi druga szansę. Dowiedziałam się jednak że on po prsotu boi drugi raz się zakochać i że znów nagle stracimy kontakt jak było poprzednim razem. Tłumaczyłam mu że tak nie bedzie i przekonywałam go... narazie na marne. Powiedział jednak że mu zależy, na tym żeby być ze sobą. Powiedział że jest coś napewno czym go przekonam. Tylko co?? Nie miał czegoś konkretnego na myśli. Pomóżcie mi za tym, prosze was. Co mam zrobić, co mam mu powiedzieć, jak go przekonać, żeby wiedział że mi naprawdę zależy na nim i dać mu tą 100% pewność, że będzie ok i warto spróbować drugi raz. Mam dwa dni na to żeby coś wymyśleć skutecznego. Proszę jeszcze raz, POMÓŹCIE MI!! Dodam że, wczoraj zadzwonił do mnie i powiedział mi że tęskni za mną i chce mnie już zobaczyć. Dziś mi napisał że myśli o mnie i że ma ciągle nadzieje że uda mu się mnie pokochac drugi raz. Pomóżcie!!!!!! Odpowiedz szczerze i dowiedz się, jak widzą Cię inni. Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale jak inaczej rozmawiać na temat piękna? Nasz wygląd zewnętrzny każdego dnia podlega opinii innych. To prawda, że jedna osoba dostrzeże w nas ideał, a inna nie podzieli tego zachwytu. Kultura wykształciła jednak uniwersalne wartości (także te dotyczące urody), które można uznać za najbardziej pożądane. Tak już jest, że niezależnie od własnych upodobań, niektóre cechy postrzegamy bardziej pozytywnie od innych. Dziwnym trafem smukła kobieta z zarysowanymi krągłościami, długimi włosami i promiennym uśmiechem przez 9 na 10 osób zostanie określona mianem pięknej. W przeciwieństwie do tej nieco większej, bezkształtnej, krótko ostrzyżonej... Nie ma się co obrażać, bo to identyczna sytuacja, jak przewaga wysportowanego mężczyzny nad wychudzonym chłopcem. Rozwiąż nasz test i sprawdź, czy Twoja uroda trafia w gusta większości. Za każdą odpowiedź twierdzącą przyznaj sobie 5 procent, za negatywną – 0 proc. Zsumuj je ze sobą, a wynik powie Ci, czy jesteś chodzącym ideałem! Im jest wyższy, tym bliżej Ci do uniwersalnego piękna. 19. Czy Twoje BMI jest prawidłowe? (Waga w kilogramach podzielona przez wzrost w metrach poniesiony do kwadratu – np. 60 kg, 1,65 m = 60 / 2,72 = 22. Wskaźnik 18,5-25,0 uznawany jest za prawidłowy) 20. Czy odrzucając fałszywą skromność i przesadną pewność siebie, uważasz, że wyglądasz obiektywnie atrakcyjnie? Jeśli chcesz się dodatkowo sprawdzić, koniecznie wykonaj TEST PIĘKNA. TWARZ I WŁOSY 1. Czy Twoje włosy są przynajmniej tak długie, że przekraczają linię żuchwy? 2. Czy uważasz, że nos jest proporcjonalnej wielkości względem całej twarzy? 3. Czy Twoją cerę można opisać mianem „normalnej” (nie jest zbyt sucha, ani tłusta)? 4. Czy twarz jest smukła i widoczne są na niej przynajmniej delikatnie zarysowane kości policzkowe? 5. Czy włosy nie sprawiają Ci większych problemów, czyli nie są wysuszone, ani przetłuszczone? FIGURA 6. Czy uważasz jesteś proporcjonalnie zbudowana? 7. Czy swoją figurę określasz mianem normalnej albo wręcz smukłej? 8. Czy uważasz, że Twoje piersi i pośladki (nawet jeśli nie są przesadnie duże) pasują do reszty sylwetki? 9. Czy dbasz o linię, a Twoja talia jest wyraźnie zarysowana i pozbawiona nadmiaru tkanki tłuszczowej? 10. Czy jesteś zadowolona ze swojego wzrostu? SZCZEGÓŁY 11. Czy regulujesz brwi zgodnie ze wskazówkami profesjonalistów, zachowując ich odpowiedni kształt i grubość? 12. Czy dbasz o swoje stopy i regularnie ścierasz zrogowaciały naskórek? 13. Czy Twoim zębom bliżej jest do bieli, niż żółci czy szarości? 14. Czy Twoje paznokcie są wystarczająco mocne i zdrowe, że nie musisz ratować się tipsami? 15. Czy regularnie depilujesz wszystkie części ciała, których owłosienie mogłoby Cię narazić na nieprzyjemne komentarze? CAŁOKSZTAŁT 16. Czy często słyszysz komplementy dotyczące Twojej urody? 17. Czy kiedykolwiek usłyszałaś z ust innej kobiety, że zazdrości Ci wyglądu? 18. Czy uważasz, że tuż po przebudzeniu możesz wyglądać atrakcyjnie, a makijaż i inne zabiegi pielęgnacyjne, to jedynie forma podkreślenia urody? Jak to z nim jest? Zależy mu czy jednak nie? Każda kobieta zadawała sobie to pytanie przynajmniej raz w życiu. Przedstawiam zatem sygnały świadczące o tym, że mężczyzna nie myśli o relacji z kobietą zbyt poważnie i nie zależy mu na niej jako „tej jedynej”, co najwyżej jako koleżance, dziewczynie od seksu, ewentualnie przyjaciółce. Drogie Panie przyjrzyjcie się tym wszystkim sygnałom i przeanalizujcie, czy większości z nich nie wysyła Wam przypadkiem mężczyzna, z którym się obecnie spotykacie. Mam nadzieję, że moje sugestie rozwieją wątpliwości. 1. Nie inicjuje kontaktu. To ona pierwsza do niego dzwoni lub pisze. On nie robi tego prawie nigdy, chyba że ma jakąś sprawę do załatwienia i czegoś od niej chce. Po prostu nie czuje potrzeby, aby się czymś podzielić ani spytać, co u niej się dzieje. 2. Nie zaprasza Cię na randki Umówmy się, pójście na zakupy, oglądanie filmu w domu czy wyskoczenie grupą przyjaciół do klubu to nie jest randka. Jemu wcale nie chodzi, aby wyjątkowo spędzić czas we dwoje, dzięki czemu lepiej poznać właśnie tą kobietę, ale by zapełnić z kimś swój wolny czas. Jeżeli to ona cały czas inicjuje spotkania czy nawet randki, to widać komu tak naprawdę zależy na podtrzymaniu znajomości. Aranżowanie randek i wymyślanie nowych atrakcji świadczą o tym, że mężczyzna coraz mocniej się angażuje w budowanie relacji. 3. Nie interesuje się tym co u Ciebie, co myślisz na dany temat i jak się czujesz. W rozmowie mówi głównie o sobie i porusza kwestie, które jego interesują. Zupełnie nie zwraca uwagi na to, czy kobieta jest przygnębiona, zdenerwowana czy zła. Jej opinie nie stanowią dla niego żadnej wartości, a jej rady bagatelizuje. Nie przejmuje się, jeżeli sprawi jej przykrość, więc często dąży do konfliktu. W bardzo prosty sposób rozwiązuje problemy – zwyczajnie się od nich odcina, bo nie widzi sensu, by cokolwiek naprawiać. 4. Nie pamięta tego, co mu mówiłaś Może się zdarzyć, że czegoś zapomnimy, w końcu człowiek nie jest maszyną. Jeżeli jednak mężczyzna notorycznie ma luki w pamięci, to nie słuchał kobiety wystarczająco uważnie, by być na bieżąco z tym, co dla niej istotne. Mężczyzna, któremu naprawdę na kobiecie zależy, zapamięta nawet najdrobniejsze błahostki, o których wspominała choćby w przelocie. 5. Umawia się z Tobą na ostatnią chwilę W ogóle nie planuje z wyprzedzeniem, tak jakby traktował kobietę jako pewnik, który przyleci na jego zawołanie. Liczi się tylko tu i teraz. W ten sposób pokazuje, że nie szanuje kobiety ani jej czasu, bo nie uwzględnia, że może mieć swoje plany. Będzie tłumaczył to tym, że jest spontaniczny i żyje chwilą, czyli równie szybko pojawi się w życiu kobiety i równie szybko zniknie. 6. Odwołuje spotkania Czasem pojawiają się niespodziewane okoliczności, przez które musimy zmienić nasze plany. Jeżeli mężczyzna od tak odwołuje któreś z rzędu spotkanie, to albo są ważniejsze rzeczy od spotkania z kobietą albo nie ma ochoty się z nią spotkać. Zarówno pierwsza jak i druga odpowiedź świadczą o braku zaangażowania w relację. Spotkanie z nią nie jest dla niego priorytetem. 7. Nie dotrzymuje słowa Poobiecywał jej gruszki na wierzbie, a gdy przyszło do realizacji obietnic to nagle kobieta zupełnie nie może na niego liczyć. Doskonale wie co powiedzieć kobiecie, aby coś na tym ugrać bez większego wysiłku. Mężczyzna, który myśli o kobiecie poważnie będzie starał się ze wszystkich sił, aby jej nie zawieść. Zwłaszcza w czynach i drobnych gestach widać, że mężczyźnie zależy na kobiecie. 8. Nie stara się Ciebie zaskoczyć ani sprawić przyjemności Zachowuje się w sumie egoistycznie i myśli o swojej przyjemności. Nawet nie wpadnie mu do głowy by zrobić kobiecie jakąś miłą niespodziankę, która wprawi ją w dobry nastrój. Nie ma co liczyć na zabawnego SMS-a w ciągu dnia, kwiaty bez okazji czy bilety na koncert jej ulubionego zespołu. On pozostaje przy sprawdzonych rytuałach: chińczyk na rogu, kino czy rower po pracy. 9. Odpisuje na Twoje wiadomości z dużym poślizgiem albo w ogóle Skoro kobieta nie jest dla niego priorytetem to również i jej wiadomości mogą poczekać albo w ogóle nie doczekać się odczytania. Nawet jeżeli mężczyzna jest zarobiony w pracy po łokcie znajdzie chociażby chwilę na krótką wręcz natychmiastową odpowiedź, ale musi tego chcieć. Skoro nie chce poświęcić kilkunastu sekund na tą czynność, to w istocie kobieta jest jedną z wielu, które kolokwialnie mówiąc zawracają mu głowę. 10. Potrafi zapaść się pod ziemię Po serii spotkań, rozmów i miłych chwil nagle mężczyzna znika i nie daje o sobie znaku życia. Po czym znowu kontakt się odradza i tak w kółko. Mężczyzna traktuje kobietę jako atrakcję, którą się nacieszy, gdy tego potrzebuje. Później uwagę przerzuca na inną kobietę, stąd bierze się to urywkowe podejście do relacji. Mężczyzna, któremu zależy na kobiecie, będzie starał się być na bieżąco, by nie stracić z nią kontaktu. Poza tym tęsknota za nią nie pozwalałaby mu postępować inaczej. 11. Nie chce spotykać się częściej Nie chce wchodzić w bliższą relację i się angażować. Kobieta jest tylko jednym z wielu puzzli jego układanki i niech nim pozostanie. Trzymanie na dystans świadczy o tym, że on chce spędzać przyjemnie czas, a nie uczestniczyć w jej codziennym życiu. 12. Nie stara Ci się pomóc ani Cię nie wspiera, gdy masz problem Jej życie to jej sprawa, jego życie to jego sprawa. Nawet jeżeli wyżala mu się i mówi o swoich problemach, słucha tego z obojętnością. W końcu to nie jego zmartwienia i nie czuje się w obowiązku, by jej w czymkolwiek ulżyć i pomóc. Traktuje siebie i ją jako osobne byty, a słowo „my” w ogóle nie przechodzi mu przez usta. 13. Nie poznał Cię ze swoimi przyjaciółmi ani rodziną i nie ma takiego zamiaru Przede wszystkim mężczyźni mają spore opory przed przedstawianiem swoim znajomym, a zwłaszcza rodzinie, kobiet, z którymi się spotykają. Jeżeli mężczyźnie zależy na kobiecie to będzie dążył do tego, by pokazać ją swym najbliższym. To oznacza, że nie jest ona zwykłą znajomością na chwilę i pragnie, aby stała się częścią jego życia. 14. Nie chce integrować się z Twoimi przyjaciółmi ani rodziną Tak samo jak nie chce by kobieta stała się częścią jego życia, tak samo nie pragnie być częścią jej życia. Poza tym po co ma poznawać czyiś przyjaciół i rodzinę, skoro prawdopodobnie nie będzie miał z nimi nic wspólnego. Im mniej osób zna go osobiście, tym lepiej. 15. Wszystkie rozmowy z nim nawiązują do seksu Flirt flirtem, ale w poważnej relacji chodzi przede wszystkim o to, by się poznawać i szukać wspólnych zainteresowań. Jeżeli jedynym wspólnym tematem do rozmów są aluzje seksualne, to nie ma co się dziwić, że jedyne co łączy tych dwoje jest łóżko. Zero głębszych treści, zero więzi emocjonalnej. 16. Nie mówi Ci o swoim planach i swojej przeszłości Jest bardzo tajemniczy jeżeli chodzi o swój terminarz i to, co planuje robić w przyszłości. Nie zwierza się z tego, co przeżył w dzieciństwie ani nie opowiada o swoich bliskich. Na pytania na ogół odpowiada wymijająco, bo nie czuje potrzeby, by się otwierać i być szczerym. 17. Nie okazuje Ci uczuć, nie całuje od tak, nie dotyka ani nie przytula Robi to tylko w sypialni albo szukając okazji do zbliżenia z podtekstem seksualnym. Nie będzie trzymał za rękę czy też obejmował w miejscach publicznym, żeby nie uznano ich za parę. Nie chce tworzyć z kobietą bliskości ani więzi. 18. Nie chce zostać na noc W zasadzie jest to kontynuacja wcześniejszego sygnału. Spędził z kobietą miło wieczór, może nawet uprawiał z nią seks, ale nie widzi potrzeby nocowania. Przytulanie się podczas snu i wspólne jedzenie śniadania to już zbyt daleko idące zobowiązanie. Jeżeli mężczyźnie zależy na kobiecie to sam będzie chciał zostać u niej na noc albo zaproponuje by ona została u niego. 19. Mówi przy Tobie o innych kobietach, umawia się z innymi albo po prostu śpi z innymi Można przeboleć i potraktować jako odruch bezwarunkowy, że mężczyźni oglądają się za ładnymi kobietami. Jednak opowiadanie przy kobiecie o nich i jawne przyznawanie się do zainteresowania czy spotykania się z innymi, to już ewidentny sygnał, że mężczyzna traktuje kobietę jak kumpla, z którym pogada o swoich podbojach. Jeżeli mężczyźnie zależy na kobiecie, to tylko z nią chce się spotykać i umawiać na randki. 20. Jego priorytetem jest seks i zaspokojenie swoich potrzeb Będzie komplementował i powie wszystko co kobieta chce usłyszeć, aby zaciągnąć ją do łóżka albo się z nią zabawić. Po wszystkim nie jest mu już do niczego potrzebna. Jeżeli kobieta odmówi lub nie sprosta jego oczekiwaniom jest w stanie się obrazić i wybuchnąć złością. Należy pamiętać, że seks nigdy nie będzie priorytetem jeżeli mowa o poważnej relacji. 21. Nie uwzględnia Cię w swoich planach Nie chodzi o męskie spotkania, na które co do zasady kobiety mają wstęp wzbroniony. Mowa o wyjeździe na weekend, domówce czy pójściu do kina. Cały czas myśli w liczbie pojedynczej. Jeżeli by mu zależało, chciałby jak najwięcej czasu spędzać z kobietą, a nie bez niej. 22. Nie jest zazdrosny Jest mu obojętne, kto się kobiecie podoba, z kim się widzi, a nawet czy jest w związku. Z nikim przecież nie rywalizuje o jej względy i nie pragnie, by była tylko jego. Grunt, że spędza z nią tą właśnie chwilę. *** Tyle wyszło tych sygnałów, więc jeżeli, droga Kobieto, w dalszym ciągu masz wątpliwości, czy jemu na Tobie zależy, to może lepiej daj sobie z nim spokój. Życie w ciągłej niepewności odbiera szczęście, urodę i zdrowie. A jeżeli sygnały przechylają szalę w stronę poważnego związku to gratuluję znalezienia mężczyzny, któremu naprawdę na Tobie zależy. Z tej mąki może być dobry chleb. Życzę szczęścia! *** Zdjęcia i fotosy pochodzą z filmu „Sleeping with other people”/”Sypiając z innymi”, w którym zagrali Alison Brie i Jason Sudeikis. Źródło zdjęć i fotosów: BMW 2 Active Tourer wywołuje nie mniejsze emocje, niż swego czasu powiększone grille w autach marki. To nie wygląda jak BMW. To nie jeździ jak BMW. To nie powinno być BMW. Czy jest w tym choć ziarnko prawdy? Sprawdziliśmy to w modelu BMW 223i. BMW 2 Active Tourer to miniatura BMW iX i… paru innych rzeczy Active Tourer wygląda trochę tak, jakby iX zrobił sobie dziecko z Fiatem Punto z 2012 roku. To autko nie wygląda specjalnie seksownie, ale nie nazwałabym go brzydkim. Wiem, że jego wygląd budzi kontrowersje, ale moim zdaniem jest po prostu urocze. Wiadomo, wszystko zależy od gustu, ale spore znaczenie ma tutaj również wariant, na jaki się zdecydujecie. Tego mierzącego 4386 mm długości, 1824 mm szerokości (2102 mm z rozłożonymi lusterkami) i 1576 mm wysokości malucha możecie dostać w trzech liniach wyposażenia: linii podstawowej, Luxury Line oraz Pakiecie sportowym M. W linii podstawowej Active Tourer wygląda mdło jak na BMW, przy Luxury Line ktoś moim zdaniem za bardzo popłynął z elementami udającymi aluminium, ale Pakiet sportowy M wygląda całkiem atrakcyjnie. Różnicę robi przede wszystkim przedni zderzak, który został wyposażony w nieco większe wloty powietrza, niż przy pozostałych liniach wyposażenia. Dodatkowo bardzo fajnie wygląda siatka, która została w nich zainstalowana. Linie są czyste i wyraźnie nawiązują do stylistyki BMW. Ciekawym, choć nie niespotykanym elementem są ukryte na płasko klamki, które wyraźnie nawiązują do elektrycznego „tatusia” Grand Tourera – BMW iX. Jedynym rozczarowaniem była dla mnie atrapa grilla i nie, nie chodzi mi o jej rozmiar, a o wykonanie. Pomijam fakt, że jest zrobiona z plastiku na modłę piano black, więc wyczyszczenie tego to karkołomne zajęcie. Większym problemem jest jakość wykonania tego elementu. Nie ma co tańczyć wokół tego tematu – jest to cienkie, wygina się nawet przy niewielkim nacisku, a przy wycieraniu trzeszczy. Ja rozumiem plastik, ale może trochę grubszy? Twardszy? Grill ma za to ważną cechę. Po uruchomieniu silnika otwiera się, zapewniając dopływ powietrza pod maskę. Czytaj też: Test Volvo V90 T8 Recharge. Limuzyna? Auto rodzinne? Wyścigówka? Tak! W środku BMW 2 Active Tourer mamy już więcej BMW. W tym dużo BMW iX BMW 223i Active Tourer może i nie robi piorunującego wrażenia z zewnątrz, ale kiedy wsiądziemy do środka, możemy się mocno zdziwić. Najbardziej zaskoczyła mnie ilość miejsca – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Woziłam w nim 3 dorosłych pasażerów z których żaden nie był gabarytów kruszynki. Nawet osoby o wzroście powyżej 180 cm mogą podróżować z tyłu bez garbienia się, czy podkulania nóg. Dodatkowym profitem jest możliwość ustawienia kąta nachylenia tylnej kanapy, więc można rozsiąść się naprawdę wygodnie. Zadbano też o nawiewy na tył i porty USB typu C – są zlokalizowane na tylnej części środkowego tunelu, a więc łatwo dostępne dla pasażerów. Z przodu jest oczywiście jeszcze lepiej. Możliwość regulacji przednich zależy od wybranej przez Was konfiguracji, ale już w standardzie mamy możliwość regulacji wysokości i pozycji wzdłużnej siedzenia, a także regulację kąta nachylenia oparcia i zagłówka. Za dodatkową dopłatą dochodzi elektryczna regulacja odcinka lędźwiowego i funkcja masażu. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć Wam jak sprawują się standardowe fotele, ale za to mogę zapewnić, że „sportowe fotele przednie”, w jakie został wyposażony pakiet sportowy M, są bardzo wygodne i (w przeciwieństwie do tego, co sugeruje ich nazwa) całkiem miękkie, więc nawet osoby wyczulone na ten element nie powinny narzekać. Przy okazji ubiegłotygodniowego testu Volvo V90 pisałem, że w tym tygodniu pokażemy Wam auto z jeszcze mniejszym schowkiem pod podłokietnikiem. No i oto jest! Schowamy w nim co najwyżej monety, jakieś dokumenty, ewentualnie powerbank. Za to pod podłokietnikiem mamy dużo wolnego miejsca na… w zasadzie cokolwiek. Na upartego można tam nawet postawić doniczkę z kwiatkiem i być eko. O ile tylko wymyślimy jak ją tam zamocować na stałe. Wnętrze BMW 2 Active Tourer jest bardzo nowoczesne. Wszystkie porty (dwa z przodu i dwa z tyłu) są portami USB-C. Do tego mamy ogromną ładowarkę bezprzewodową. Nie tylko z powodzeniem zmieścimy w niej tablet, ale też ma wygodny mechanizm dociskający ładowane urządzenie do ładowarki. Dzięki temu smartfon nie będzie się przesuwać na boki, ale też zdarzyło mi się w ten sposób ładować przyciśnięty zegarek. Deskę rozdzielczą zdominował zakrzywiony, podwójny ekran. Który też wygląda jak miniatura iX-a. Bo faktycznie jest nieco mniejszy, albo to tylko złudzenie optyczne. Pod ekranem mamy listwę z plastiku piano black i to miejsce będzie zawsze pełne odcisków, bo jak tylko dotykamy ekranu, odruchowo w tym miejscu opiera się dłoń i zostają paskudne ślady. Nie zabrakło miejsca, nieco charakterystycznie dla BMW, dla dyskretnego podświetlenia w postaci listw LED. Nie ma ich dużo, więc spokojnie, wnętrze nie zmieni się w klub nocny. Bagażnik nie jest przesadnie duży i ma pojemność 415 litrów. Spokojnie zmieści spore zakupy lub bagaż na wyjazd rodziny 2+1. Choć zdecydowanie bez wózka. W razie potrzeby fotele bardzo łatwo składają się na płasko i maksymalnie możemy uzyskać 1 405 litrów pojemności. Czytaj też: Test Ford Kuga PHEV. Ładny, duży i oszczędny Miało być słabe nagłośnienie. To chyba nie w tym aucie. Za to za dużo tu opcji dotykowych Do nowego interfejsu BMW iDrive zdążyłem się już przyzwyczaić i niezmiennie, o ile tylko przebijemy się przez nieco przekombinowany ekran główny, trafimy do wręcz smartfonowego Menu z bardzo jasnym i intuicyjnym rozkładem funkcji. Wszystko jednak musimy robić za pomocą dotyku. Nie ma tu pokrętła iDrive, więc zawsze trzeba sięgać do ekranu. Nawet jeśli chcemy zmienić pracę klimatyzacji. Zdecydowanie nie jest to dobra droga i albo sterowanie nawiewami, albo iDrive powinno wrócić na swoje miejsce. Najlepiej oba, ale przynajmniej jedno z nich będzie mile widziane. Ekran kierowcy jest bardzo konfigurowalny. Możemy na wiele sposobów personalizować jego wygląd oraz rozłożenie poszczególnych funkcji i informacji. Duży plus za możliwość wyświetlania Map Google właśnie na ekranie kierowcy. Android Auto działa wzorowo i bezprzewodowo. Łatwo można sparować więcej niż jeden smartfon i przełączać się pomiędzy nimi dosłownie za pomocą 2-3 dotknięć ekranu. Head-up może nie jest estetyczny, bo w postaci dodatkowej szybki, za to bardzo funkcjonalny. Mieści dużo informacji, w tym wskazówki nawigacji. Więc ze względu na funkcjonalność i użyteczność, trzeba go wpisać po stronie zalet. BMW 223i ma nową wersją nawigacji BMW, którą znamy z BMW iX, czy i4. Chodzi o nawigowanie z rozszerzoną rzeczywistością. Na ekranie głównym mamy widok z kamery wraz z narysowanymi strzałkami pokazującymi gdzie mamy skręcić, albo który pas wybrać. Mapy działają płynnie i bardzo szybko, podobnie jak cały interfejs. Do tego bardzo sprawnie zmieniają widok i w razie potrzeby przybliżają go lub oddalają. Pośród dostępnych funkcji mamy też opcję rejestrowania podróży za pomocą kamer (po podpięciu zewnętrznego nośnika danych) oraz funkcjonalną aplikację mobilną. Dzięki niej możemy przede wszystkim otworzyć podgląd ze wszystkich kamer, w tym zobaczyć widok 360 stopni oraz widok z kamery wewnątrz auta. Co jest szczególnie przydatne jeśli udostępniamy komuś samochód. W razie potrzeby możemy też włączyć światła lub klakson. Na wypadek gdybyśmy chcieli kogoś odstraszyć. Za nagłośnienie odpowiada marka Harman/Kardon. Nie jest to najlepiej brzmiące nagłośnienie, ale zdecydowanie ponadprzeciętne. Dźwięk jest głęboki, nie ma przesadnie cyfrowego pogłosu. Bas jest wyraźnie słyszalny, dynamiczny oraz nie dudni. Do tego mamy sporo opcji ustawień dźwięku, w tym bardzo użyteczny i wyraźnie słyszalny dźwięk przestrzenny. Zdecydowanie nie ma na co narzekać. Głośniki odpowiadają też za Iconic Sounds, których przyznam nie spodziewałem się w aucie spalinowym. Chodzi o imitowanie odgłosów silnika i pierwszy raz – to brzmi dobrze! Na tyle dobrze, że nie wiedziałem, że funkcja jest aktywna i byłem święcie przekonany, że to wydech emituje tak ładny dźwięk. W końcu faktycznie imitacja odgłosów silnika brzmi jak odgłosy silnika, a nie startujący statek kosmiczny, albo tor wyścigowy oddalony o kilkaset metrów. Bez tego auto pracuje ładnie, ale nie aż tak efektownie. Kończąc temat elektronicznych udogodnień, jak zwykle w BMW czapki z głów przed systemem kamer i asystentem parowania. W zasadzie nie musimy pamiętać o jego działaniu. Jak tylko zwolnimy, wystarczy wybrać odpowiedni guzik, a wielce prawdopodobne, że auto ma już dla nas wybrane miejsce do zaparkowania. W które samo wjedzie, a później też z niego wyjedzie i to z taką precyzją, że momentami szczęka opada. Za to system kamer pozwala podejrzeć widok z dosłownie każdej strony, w tym zobaczyć wirtualny model auta nałożony na rzeczywiste otoczenie. Czytaj też: Test Renault Arkana E-Tech. Więcej niż 24 godziny z hybrydą Renault Wrażenia z jazdy BMW 2 Active Tourer Active Tourera można dostać w dwóch wersjach napędu – standardowy na przednią oś oraz doskonale nam wszystkim znany xDrive. Wersja z napędem xDrive jest droższa zaledwie o 9000zł, więc jeśli decydujecie się na to auto, warto ten temat przemyśleć. My korzystaliśmy z egzemplarza z napędem na przednią oś i miło mi zameldować, że sprawował się bez zarzutu. Ganiałam nim między parkingami w Tatrach i chociaż nie mogłam sobie pozwolić na to samo, co rok wcześniej, mając do swojej dyspozycji BMW M340i, mimo wszystko byłam bardzo zadowolona. Pomimo marnej pogody, a więc i śliskiej nawierzchni, Active Tourer żwawo pokonywał zakręty i nie tracił przyczepności pomimo różnych dziwnych manewrów, jakie nim uskuteczniałam. Pomagał mi w tym tryb Sport, który wyraźnie zwiększa responsywność układu kierowniczego, utwardza zawieszenie i zauważalnie poprawia przyspieszenie. Można się całkiem fajnie pobawić 😊 Jeśli ktoś się tak bawić nie lubi, pozostają mu dwa tryby: Personal i Efficient. Pierwszy z nich dostosowuje parametry auta do stylu prowadzenia kierowcy, a drugi ma być po prostu oszczędny. Przyznaję bez bicia, że bardzo rzadko z niego korzystałam, bo mulił niemiłosiernie, ale za to do korków pasuje jak ulał. Zabrakło tu możliwości personalizacji trybów jazdy, za to mamy możliwość zmiany trybu pracy skrzyni biegów ze zwykłego na sportowy. Opcjonalnie możemy też dodać do tego łopatki na kierownicy. Jeśli chodzi o kwestię silników, producent zadbał o to, abyśmy mieli z czego wybierać. Możemy się zdecydować na miękką hybrydę w benzynie (odpowiednio 136 KM, 170 KM i 218 KM) lub dieslu (150 KM lub 211 KM), albo postawić na HEV – hybrydę o mocy 245 KM lub 326 KM. My testowaliśmy miękką hybrydę i na niej się skupimy, ale moim zdaniem warto odnotować, że hybrydy dysponują bateriami o wartości użytkowej wynoszącej 14,2 kWh – całkiem nieźle jak na takie małe auto. Według producenta pozwala to na przejechanie 83-93 km w cyklu mieszanym. Jak wygląda to w praktyce? Na dobrą sprawę ciężko to ocenić, bo nie mamy możliwości ingerowania w to, z jakiego napędu korzystamy w danym momencie. Wróćmy jednak do „naszego” egzemplarza. Active Tourer 223i został wyposażony w układ o mocy 218 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 360 Nm. 204 z tych 218 KM to zasługa 4-cylindrowego, 2-litrowego silnika spalinowego dysponującego 320 Nm momentu obrotowego dostępnego przy 1500-4000 obr/min. Przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje mu 7s, a według danych producenta można go rozpędzić maksymalnie do 241 km/h. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przy tej mocy mógłby być szybszy, ale jak na autko o takich wymiarach, Active Tourer jest dosyć ciężki. Masa własna wynosi 1620 kg, a jeśli doliczymy dodatkowe kilogramy za wyposażenie, kierowcę i ewentualnych pasażerów – uzbiera się pokaźna wartość. Nie jest więc rakietą i nie polecam go narwańcom, bo ciągłe trzymanie go w trybie Sport skończy się bólem portfela, za to ludzie lubiący jazdę sprawną, ale bez zabawiania się w GTA, będą z niego zadowoleni. Czytaj też: Test Honda CR-V e:HEV. Nieziemsko wygodna, ale przydałoby się więcej nowoczesności Spalanie jak zwykle – zależy, ale jest pozytywnie Producent podaje, że zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 6,5-6 l i to by było na tyle. Na szczęście my mieliśmy możliwość sprawdzenia tego trochę bardziej szczegółowo. Sprawa wygląda następująco: w mieście, kwitnąc w potężnych korkach w których albo się stoi, albo sunie z prędkością do 10 km/h, 223i Active Tourer spalał 11,9 l/100 km. Przy normalnej jeździe w niezakorkowanym mieście wartość ta wyniosła 7,5 l/100 km. W trasie jest różnie. Kiedy przebijaliśmy się przez bardzo trudny teren, gdzie nie dało się rozwinąć prędkości większej, niż 60 km/h, nasz maluch zużywał 4,4 l/100 km. Kiedy tłukliśmy się po okolicach Zakopanego, gdzie trzeba było ciągle wjeżdżać pod górę i zjeżdżać, a prędkość oscylowała w granicach 60-90 km/h, wskaźnik zużycia paliwa za nic nie chciał zejść poniżej 6,9l. Na trasach szybkiego ruchu, wspomagając się tempomatem, wyglądało to już całkiem ładnie. Przy względnie niewielkim ruchu i prędkości ustawionej na maksymalnie 120 km/h, Active Tourer spalał średnio 5,8 l/100 km, a po przejściu na 130 km/h zużycie wahało się w granicach 6,4-6,7 l/100km w zależności od tego jak często przyspieszał i zwalniał. Generalnie rzecz biorąc, nie jest źle, a jeśli ktoś nie lubi szaleństw i woli, aby auto odwalało większość roboty za niego, robi się naprawdę przyjemnie dla portfela. Czytaj też: Test Hyundai Bayon – z zewnątrz dziwny, w środku godny naśladowania Wyposażenie i ceny Skoro już sobie pogadaliśmy o tym jak się tym autkiem jeździ, przejdźmy do tego co, ile i za ile. Pozwólcie, że sprawy takie jak ceny poszczególnych rodzajów skór pominę, zamiast tego skupię się na nieco istotniejszych rzeczach. Po pierwsze, wyposażenie standardowe jest naprawdę niezłe. Ceny serii 2 Active Tourer zaczynają się od 162 000 zł i za tą kwotę dostaniecie asystenta parkowania, 2-strefową klimatyzację, nawigację, BMW Live Cockpit Plus z tym fajnym zakrzywionym ekranem o którym pisał Arek, a całość wyposażona jest z system operacyjny BMW 8. Do tego takie drobiazgi jak reflektory diodowe, czy automatyczna obsługa klapy tylnej. System operacyjny BMW sam w sobie jest mistrzostwem, a w połączeniu z tym ekranem – naprawdę warto za to zapłacić ciężkie pieniądze. Do tego mogę Was zapewnić, że jeżeli ktoś wie jak zrobić świetnego asystenta parkowania to jest to BMW, więc zapewniam – tą funkcjonalnością będziecie zachwyceni. Dalej powinno być tylko lepiej, prawda? Przykro mi, ale Was rozczaruję. Tak jak rozumiem targowanie się z klientami o wszelkiej maści systemy kamer 360 stopni, czy inne masujące fotele, tak nie mogę pojąć jak, JAK można nie umieszczać w standardzie rzeczy takich jak aktywny tempomat?? Co chwila przekonuję się, że jak najbardziej można i Active Tourer jest tego niechlubnym przykładem. Wkurza to tym bardziej, że BMW dysponuje naprawdę wypasionymi systemami asystującymi kierowcy za które słusznie każą sobie dopłacać. Nie mogliby więc zaoferować klientom płacącym ponad 160 000zł za auto rzeczy takich jak ten nieszczęsny tempomat? Skoro już uzewnętrzniłam swoją frustrację, muszę niemieckiemu producentowi oddać sprawiedliwość – pakiety systemów asystujących kierowcy nie są horrendalnie drogie. Do wyboru mamy trzy, a ich ceny wahają się między 2 500 a 7 900 zł. Zdecydowanie polecam ten ostatni, bo zawiera wszystkie zabawki, o jakich marzycie. Aktywny tempomat z funkcją Stop&Go, regulacja odstępu z funkcją hamowania, hamowanie przed zakrętami, asystent utrzymywania pasa ruchu, ostrzeganie przed kolizją czołową z uruchomieniem hamulców, wspomaganie jazdy… Jest tego mnóstwo i naprawdę nie warto na tym oszczędzać. Czytaj też: Test BMW i4 – radość z jazdy! BMW 2 Active Tourer to ewidentnie ofiara hejterów Bo BMW to musi mieć tylny napęd, małego grilla, żadnej hybrydy, a do tego najlepiej odpowiednią warstwę rdzy i wyłączoną kontrolę trakcji. Wtedy jest prawilnie! A jeśli ktoś chce wygodne, przestronne, ale nie za duże auto, pełne elektroniki z wysokiej półki, a przy tym czasami skorzystać ze sportowego zacięcia, to… Nie może mieć BMW? Nic z tych rzeczy, BMW 2 Active Tourer mocno się do tego poleca. Poza nie każdemu pasującym wyglądem zewnętrznym ciężko jest się tutaj do czegoś przyczepić. No może poza brakiem pokrętła iDrive i nadmiarem dotykowych opcji. Mamy świetnie wykonane wnętrze, przestronne, pełne bardzo użytecznych dodatków i systemów, a do tego zaskakująco żwawy silnik, świetnie pracującą skrzynię biegów, ale też sporo oszczędności. O ile nie będziemy nadmiernie dusić pedału gazu. Ogółem, choć do BMW 2 Active Tourer podeszliśmy trochę sceptycznie, patrząc na niektóre negatywne opinie w sieci, to koniec końców wiele z nich można śmiało włożyć między bajki, a auto zdecydowanie polecić. Tylko dla dziewczyn ;) Tagi dla tego testu: miłość Podaj swoje imię: Jak często mówi, że Cię kocha? Codziennie Rzadko Nigdy Raz się zdarzyło... Jak długo jesteście ze sobą? Pare dni Rok Ponad rok Miesiąc Ponad miesiąc Tydzień ponad tydzień Mówi ci komplementy? Tak, często Tak, ale rzadko Jeśli powie, to zdarza się chyba jakiś cud Nigdy Nie pamiętam Dostajesz od niego prezenty? Tak, często Nie -,- Czasem Tylko na okazje Znacie swoich rodziców? on zna moich ja znam jego I on zna moich, i ja jego Nie Zależy ci na nim i mu na tobie? Tak, zależy mi na nim i mu na mnie też Mi zależy, ale jemu nie Jemu zależy, ale mi nie Nie wiem czy mu zależy, ale mi tak Nie wiem czy mi zależy, ale mu tak Nie wiem czy mi zależy i nie wiem czy mu zależy Kochaliście się już? Tak, robimy TO regularnie Tak, ale tylko raz Tak, czasem się zdarza, ale raczej rzadko. Nie i nie mam zamiaru Nie, ale planujemy Myślisz, że ten związek jest długotrwały? Nie wiem, ale mam taką nadzieję nie wiem i nie mam takiej nadzieji, bo nie chcę z nim być nie wiem, a nadzieję straciłam raczej tak Oczywiście, że tak! Nie, nie zależy mu Nie zależy mi Gdy mówisz, że ci zimno to co on na to? Daje mi swoją bluze Mówi mi, że mogłam się cieplej ubrać Nic, tylko przytakuje Ignoruje to Przytula mnie. Przytula mnie i daje swoją bluze Poniża cię? Nigdy! Tylko w żartach, ale i tak mnie to wkurza, ale on tego nie rozumie! Tylko przy znajomych Czasem się zdarza Nie przypominam sobie. Co ludzie mówią na wasz związek? Że do siebie pasujemy Że powinniśmy zerwać Nic nie mówią na ten temat Rozważaliście zerwanie? On nie, ale ja tak Nie ja, ale on tak Nikt tego jeszcze nie rozważał Mieliśmy już przecież rozstanie Mieliśmy kilka rozstań Często się kłócicie? Aż za często Rzadko Różnie Jeszcze nigdy Często O co się kłócicie? O nic, nie kłócimy sie O głupoty O poważne rzeczy Zdradził cię, albo ty go? Ani ja, ani on Ja tak, on nie On tak, ja nie Nie wiem czy on mnie zdradził, ale ja go nie Nie wiem czy on mnie zdradził, ale ja go tak

czy mi na nim zależy test